High school teenage student female read bookPierwszy września – dzień, który wcale nie kojarzy się źle. To czas, gdy mimo wszystko zdecydowana większość dzieci czuje szczęście, może nie z powodu powroty do szkolnych ławek, ale przynajmniej ze względu na powrót do koleżanek i kolegów.

A co czują rodzice wiedząc, że z nowym rokiem powrócą te same problemy edukacyjne, wychowawcze i finansowe? O szczęściu nie może być mowy.

W przeciętnej klasie składającej się z 20 – 25 uczniów tylko 3 – 5 z nich charakteryzuje się wybitnymi zdolnościami bądź bardzo dobrymi wynikami w nauce. Reszta dzieci pozostaje w tyle. Część z nich oczywiście przy wsparciu rodziców i przy korepetycjach dzielnie przykłada się do nauki osiągając dobre wyniki, jednak rodzice coraz częściej wskazują na fakt, że bez dodatkowych kursów i korepetycji nie byliby w stanie pomóc dzieciom w nauce.

Czy już zawsze będziemy świadkami nierówności w dostępie do edukacji? Czy da się coś z tym jednak zrobić?

Pomysłem godnym uwagi i pochwały jest chociażby ten dotyczący samopomocy uczniowskiej i rodzicielskiej dla uczniów jednej klasy. W ten właśnie sposób można zorganizować darmowe korepetycje na przykład z matematyki dla najsłabszych uczniów u jednego z rodziców, który oświadcza, że poradzi sobie z przekazaniem materiału. W podobny sposób można zorganizować zajęcia z fizyki czy języka angielskiego. Warunek? W tym temacie musi pojawić się zgoda wszystkich zainteresowanych oraz chęć poświęcenia swojego czasu dla dobra ogółu.

A co, gdy ten temat okazuje się nie do zrealizowania?

Cóż, jak w przysłowiu „ każdy sobie rzepkę skrobie”. Trzeba na własną rękę zapisać dziecko na kurs języka angielskiego i ewentualnie na korepetycje z fizyki czy innego przedmiotu, z którym dziecko ma problem. Na własny koszt.

Kursy językowe dostępne są pod tym linkiem.

M-S-M

Powiązane wpisy: